optymizm czy pesymizm. Strona: 3

Dodano: 2006-06-28 08:46

doskonale Cię Frija rozumiem i u mnie też wraz z procentami czasami mam nagły napływ pesymizmu...

a tak przy okazji gratuluje Ci Frija awan :twisted: su


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-28 10:19

a dziękuję :D chociaż ostatnio nie ma co do roboty...mało artykułów przesyłacie do sprawdzania :wink:

a dziś jestem ponad 100% optymistką :D więc dobry dzień się szykuje :D


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-28 19:30

ja miałam wczoraj chwilowy napływ pesymizmu ale już minął i strasznie się cieszę z tego powodu :twisted: w końcu nie ma jak optymistyczne podejście do życia


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-06-29 22:47

a ja mam dziś zły dzień, bo wiem, że kogoś nie zobaczę najmniej 1,5 miesiąca :cry: i jest mi smutno... :cry:
ale... twarda jestem...wytrzymam :wink: zawsze wytrzymuję :wink:


...I forgot to remember to forget... /johnny cash


Dodano: 2006-06-30 08:42

na pewno wytrzymasz, ale jeśli chciałabyś sie poużalać to nie ma sprawy... zawsze możesz na nas liczyć :twisted:


Hexe ist ein Beruf mit Zukunft. ;)


Dodano: 2006-08-24 13:56

A co powiecie na Wszystko naraz( optymizm i pesymizm)...zmieszane i przyprawione realizmem :]



Dodano: 2006-08-24 14:20

Realizm to szmira.... bardzo wąski sposob pojmowania rzeczywistosci, zwlaszcza ze 90% informacji jakie odbiera mózg człowieka trafia w jedno ucho a wypada drugim... wcale nie oznacza to ze nie mozna dostrzec wiecej.



Dodano: 2006-08-24 14:24

"szmira" hmmmm....czyli wolisz żyć złudzeniami?

". bardzo wąski sposob pojmowania rzeczywistosci, zwlaszcza ze 90% informacji jakie odbiera mózg człowieka trafia w jedno ucho a wypada drugim..."

To jest dopiero "szmira"....ja nie twierdze że realizm jest najlepszym "sposobem" na przejście przez życie, lecz pogrążanie sięza bardzo tylko w przeczuciach wcale nie czyni go łatwiejszym.



Dodano: 2006-08-24 14:38

za pare lat moze zrozumiesz, a moze i nie :) dorosniesz itp. Znasz takie powiedzenie jak "UWIERZ ALE SPRAWDZ" :?: warto sie nad tym zastanowic... jesli chce sie przezyc swoje zycie, a nie tylko kierowac sie tym co wyglada na wlasciwe, "bo wszyscy tak robia" oczywiscie nie tyczy sie czynnosci oczywistych.



Dodano: 2006-08-24 14:46

Przykro mi, ale źle interpretujesz moje wypowiedzi. Kiedy dorośniesz może zrozumiesz o co mi tak naprawdę chodzi…gdybyś dokładnie przeczytał moje wcześniejsze wypowiedzi na ten temat to wiedział byś że nie chodzi mi realizm absolutny, bo doskonale zdaję sobie sprawę z tego że to do niczego nie prowadzi.



Dodano: 2006-08-24 15:04

jak ja lubie kiedy mlodzi sie odgryzają :twisted: odpowiedzialem na ostatniego posta, nie na wczesniejszego :) pytasz sie teraz, wiec i odpowiadam co na ten temat mysle. proste :)



Dodano: 2006-08-24 15:09

Lubię dyskusje z ludźmi na poziomie a widzę że ty taki jesteś; lecz nie lubię gdy ktoś mnie z jakichkolwiek powodów podczas niej lekceważy…Mimo wszystko optymizm nie zawszę jest dobry...czasem prowadzi do zbytniego pogrążenia się w złudzeniach po czym upadek nie jest ciekawy. Realizm jest dlamnie czymś w rodzaju tratwy, która może mnie uratować w razie gdybym za bardzo się od prawdziwego życia oddalił.



Dodano: 2006-08-24 15:39

oczywiscie zgadzam sie ze przesadny optymizm do niczego nie zaprowadzi, i jak to powiedzial Riedel "w zyciu piekne sa tylko chwile" czy to wizja swiata w ciemnych barwach, czy tez optymizm na lepsze dni? roznie to mozna odbierac, tak samo jak zmienne jest nasze samopoczucie, tak samo tez odbierac mozna nastawienie do swiata w danej chwili.



Dodano: 2006-08-24 15:41

carpe diem... to chyba to co najlepiej opisuje ogolne moje podejscie do swiata. Szczegolowo to raczej zwa mnie optymistka... i to taka do ntej potegi. smiac sie przez lzy, itp... chociaz czesto ostatnimi czasy wychodza mi powazne tematy przed oczy, swiat zaczyna mi zachodzic za skore...



Dodano: 2006-08-24 16:17

A i zgadzam sie z Lath, Carpe Diem ponad wszystko 8)



Dodano: 2006-08-24 20:59

BarTolmai napisał(a):
A i zgadzam sie z Lath, Carpe Diem ponad wszystko 8)


powiedziałabym nawet więcej - Carpe Noctem !

(pókiś młody!) :wink:


I can't look it in the eyes Seconal, Spanish fly, absinthe, kerosene... Cherry flavored neck and collar I can smell the sorrow on your breath, The sweat, the victory... and sorrow The smell of fear, I got it.


Dodano: 2006-08-24 21:13

o właśnie :D to juz kropka nad i wiem ze Lath potwierdzi te świete słowy :twisted:



Dodano: 2006-08-24 22:42

100% optymizmu :D przez takiego jednego faaajnego Pana



Dodano: 2006-08-25 07:15

AAA kim jest ten pan??=) Nieważne....macje rację....100% optymizmu, lecz nutka pesymizmu także sięprzyda. Nie można zawsze ślepo wierzyćże wszystko sięuda. Nie możemy iśćprzez życie ze spuszczonymi głowami lecz nie bujajmy w obłokach bez pamięci, ponieważ można potem boleśnie upaść....



Dodano: 2006-08-25 07:24

Ale pewny siebie:) ale taaak, skoro mi cytuja moj opis z gg, ktory mam jzu pol roku prawie, to jak mam sie nie zgodzic?
A co do nutki... pesymizmu?!?!?! realizmu tak, ale PESYMIZMU???

To tak jak powiedziec: czasem podolujmy sie bo to fajne i mozemy.



Dodano: 2006-08-25 07:51

Wybacz mi....źle sięwyraziłem :] Lecz czasem pesymizm niestety miesza się z realizmem...i napawdę trudno to rozróżnic...



Dodano: 2006-08-25 08:27

dobra, z zalozenia,. definicji czy cos, realizm ma byc faza posrednia pomiedzy optymizmem a pesymizmem, wiec miesza sie z jednym i drugim. A raczej optymizm i pesymizm sa ekstremalnymi pogladami na rzeczywistosc, realizm... taki tam... hm? coz o tym sadzicie?



Dodano: 2006-08-25 10:43

Wątku nie chce mi się czytać całego, ale Draven już wie, że jestem "chora optymistka" i jak mi się świat nie zwali na głowe to nic sie w tym temacie nie zmieni :D



Dodano: 2006-08-25 11:05

mi sie zawalil, raz... tak porzadniej. dolki optymisty sa chyba duzo bardziej powazne niz jakiegos realisty... szokiem dla takiej osoby jest w ogole mozliwosc odczuwania tak negatywnych emocji, taki brak wyjsc, takie nagle zderzenie ze swiatem. Starasz sie zaczepic o jakies pojedyncze punkty, o ludzi, ale ludzi sa zajeci, maja sesje, wlasne zmartwienia, mowia Ci o sobie, i co zlego u nich, bo sa przyzwyczajeni ze to TY jestes tym weselszym ogniwem, ze to Ty ich pocieszysz...
Ale wyszlam z tego:) wszystko znow zaczelo sie krecic, pourywalam zle kontakty, ucielam to co mnie ranilo, wyprostowalam sprawe studiow, dokola ktorych to sie krecilo i wyzdrowialam. Optymizm wrocil, tak jakby zawsze tam byl.. Ale znam ta druga strone.

<-- dobra, to brzmi melodramatycznie:]



Dodano: 2006-08-25 11:27

Draven napisał(a):
AAA kim jest ten pan??=) ...


Naszym wspólnym znajomym hihihi



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło